piątek, 7 marca 2014

Pamiętnik Belli R.7

Rozdział.7

Strach


Niezbyt pamiętam co działo się rano,ale pamiętam,
że wróciłam z treningu bardzo "zmęczona".Może
nie fizycznie,ale zdecydowanie miałam dość życia w
stresie i strachu.Już myślałam,że wszystko minęło.
Po tym jak Volturi przyszli po Nessie i udało nam
się wyjść z tego cało myślałam,że to już koniec...
myliłam się.Edward z Jacobem pojechali do Seattle
poszukać jakiś wskazówek.Jednak kto by to nie był
działał znacznie bardziej tajemniczo niż Victoria.
Nie zwracał na siebie uwagi.Byłam sama z Renesmee
w domu.Cullenowie dalej trenowali.

"Mamo boje się" - ostatnio słyszałam podobne słowa,
gdy Volturi chcieli nas wszystkich zabić z jej powodu.

" Nie ty jedna" - powiedziałam chcąc ją jakoś pocieszyć,
ale powiedziałam to takim głosem,że raczej jeszcze bardziej
zaczęła się martwić.

Zaproponowałam  jej żebyśmy coś razem porobiły.
Chciała się przejść więc poszłyśmy do lasu.

                                                                           *****

"Mamo,a co z tatą i Jake'iem?" - powiedziała wieczorem,gdy
byłyśmy już w domu

"Też chciałabym wiedzieć..."

***********************************************************************
Następny rozdział będzie taki specjalny ;) Napiszę jakby ten tylko z punktu widzenia Edwarda ;D

2 komentarze: