Rozdział.6
Informacja...
Z Alice od razu powiedziałyśmy wszystkim co się
wydarzyło w Seattle.Najgorsza była reakcja Edwarda...i Jacoba...
Bał się o nas,ale zgadywałam,że najbardziej przejął się tym,
że mogło mi się coś stać.Ja jednak martwiłam się o Nessie.
Reszta miała sobie jakoś poradzić,ale ona...
znów miała stanąć oko w oko z niebezpieczeństwem.
Jacob zareagował tak,a nie inaczej rzecz jasna właśnie
ze względu na nią.Wtuliła się w niego wystraszona.
Jasper jedyny nie wyglądał jakby coś
nam groziło.Wiedział,że znowu czeka go sporo pracy.
"Nie sądzę aby była sama.Przez tyle czasu na pewno
znalazła sobie kogoś.Nie mamy pewności czy są to
nowo narodzone wampiry.Musimy się przygotować na wszystko..."
Była to niby takie oczywiste,ale ta jego przemowa wstrząsnęła
nami wszystkimi.
**********
Znowu oberwałam...
Kiedy Volturi chcieli nas wszystkich pozabijać byłam
jeszcze młoda.Może i minęły tylko 2 lata,ale byłam
już całkiem dojrzała i mogłam całkowicie uczestniczyć
w treningach.Ja zamyśliłam się i Alice znowu na mnie
skoczyła... Auć!
W czasie,gdy leżałam na ziemi minęła nasza kolej.
Jake miał się bić z Emmetem.
Kiedy Victoria zaatakowała nas z armią nowo narodzonych
wilki nie ufały jeszcze Cullenom na tyle,żeby brać udział
w treningach,ale czasy się zmieniły.
Jacob był oczywiście teraz wilkiem.Muszę przyznać,że
ta dwójka wyglądała wyjątkowo śmiesznie... chociaż nie
widziałam siebie...
Zapowiada się... strasznie...
Cudowne rozdzialy :) czekam na next ! :D
OdpowiedzUsuń