piątek, 9 maja 2014

R11

Rozdział 11

Zemsta

Po mojej ostatniej wizycie w Seattle od razu pędziłam do domu.
Odkryłam to czego potrzebowaliśmy.
Miałam dla nich jedną informację - Julia.

*

- Ma mleczno czekoladowe,falowane włosy.Jest bardzo ładna,ale nie aż tak jak
Rose - tu uśmiechnęłam się do przyjaciółki - Wyraz twarzy ma trochę... dziwny,
jest taka groźna i urocza za razem.

Wszyscy na wieść o Julii byli zestresowani,ale twarz mojego męża mówiła więcej
niż 1000 słów.Strach,ból,niepokój i znowu strach.Ale w tym wszystkim znalazło
się też miejsce na inne uczucie... siła mordu...
Dobrze,że Nessie była na całe szczęście z Jacobem daleko od nas w La Push.
Wiem,że będzie trzeba im wszystko uświadomić,ale lepiej chwilę poczekać...
Zwłaszcza jeśli chodzi o Jake'a...

- Bello? - z rozmyśleń wyrwał mnie głos Edwarda.
- Tak?
- Wracajmy już do domu...


*********************************************************************************

Przepraszam,że takie krótkie,ale miałam 5 minut ;)
Od dzisiaj wstawiam regularnie posty,jesteście cudowni <3