poniedziałek, 9 czerwca 2014

R12

Rozdział.12

Tajemnica (oczami nessi i...juli!)

(Nessi)

Miałam już tego dośc! W ogóle przestałam słuchac tego co działo się w domu!
Świat się nie kończy,trzeba życ!Cudem udało mi się wyjśc domu...
*
W lesie było tak cudownie,wreszcie znalazłam miejsce,w którym mogłam odetchnąc...
Spokój był mi teraz bardzo potrzebny...

(Julia)

Tego jest już za wiele! Zemsta,zemstą,ale bez przesady!
Poszłam do lasu bo tylko tu mogłam chwilę odetchnąc...

(Nessi)

Usłyszałam jakiś szelest,od razu do głowy przyszłą mi jedna myśl... wampir.
Wiedziałam,że jeśli się nie mylę to nie ma sensu uciekac,usłyszał by mnie...
mogłam się tylko modlic o szczęście...

(Julia)

Przy drzewie zauważyłam piękną dziewczynę,wyglądała jakby miała wszystkiego
dośc nie była człowiekiem i nie sprawiała wrażenie niebezpiecznej.
"Może wreszcie znajdę z kimś wspólny język" - pomyślałam
Zaczęłam się do niej zbliżac...

(Nessi)

Była coraz bliżej,bałam się,chciałam krzyczec... to koniec...

"Czesc,co robisz tu sama?" - powiedziała nieznajoma wampirzyca

Wow... czyli jednak żyję! :)

"Eeeee...dośc mam życia :c" - nie kłamałam,jak miała mnie zabic to i tak
to zrobi więc nie mam nic do stracenia

(Julia)

Siadłam obok niej z delikatnym uśmiechem.

"No wreszcie ktoś mnie rozumie :)"
*
Miała na imię Nessi (to może zdrobnienie,ale tak mi się przedstawiła),
naprawdę miła dziewczyna,gadałyśmy z godzinę.

Wracałam właśnie do reszty kiedy usłyszałam znienacka w głowie słowa
Victorii,opis Belli - powodu jej śmierci

Hmmm... zaskakująco była do niej podobna...