Rozdział.2
Ucieczka
Dzień zaczął się zupełnie normalnie.Nessie jednak znowu szybko wyszła.
Podobno znowu z powodu Jake'a.Cały dzień "przesiedzieliśmy" z Edwardem w domu.
Koło godziny 24.00 zaczęłam już się martwić bo Renesmee jeszcze nie wróciła.
Wytrzymałam pół godziny,ale tylko tyle.W końcu razem z Edwardem ruszyliśmy jej szukać.
Poszliśmy do Jacoba,pozwolili nam przejść granicę kiedy powiedzieliśmy o co chodzi.
Jacob nic nie wiedział i tylko się zestresował.Pomógł nam jej szukać.
U Cullenów też jej nie było.Szukaliśmy jej już we trójkę 3 godziny.
Wiele czasu minęło zanim ją znaleźliśmy.Była... w domu.
Powiedziała,że potrzebowała trochę czasu dla siebie.Wychodząc z domu nie myślała o tym
,gdzie idzie,
a później była od nas za daleko żeby Edward mógł czytać jej w myślach.
Kiedy zobaczyliśmy ją w domu nikt z nas się na nią nie zdenerwował.
Spytałam tylko,gdzie była i gdyby było by to możliwe miałabym w oczach łzy.
Edward potem wytłumaczył mi jak to było.
Faktycznie wyszła się przejść.Wcześniej myślała czy by nie odwiedzić Jacoba
i dlatego Edward niczego nie podejrzewał.Rozumiem,że chciała trochę pobyć sama,
ale jasna cholera bez przesady!
Edward oczywiście wiedział w jakim jestem nastroju i łatwo poprawił humor...
Kocham to opowiadanie ♥
OdpowiedzUsuń